piątek, 5 kwietnia 2013

Dziedzictwo kulturowe


Dziedzictwo kultury dzielimy na materialne (np. zabytki architektury i archeologii) oraz niematerialne (np. praktyki, wyobrażenia, przekazy, wiedza i umiejętności, jak też związane z nimi instrumenty, przedmioty, artefakty, przestrzeń kulturowa). O ile jednak zabytkom stosunkowo łatwo zapewnić ochronę fizyczną i prawną,stosując nakazy i zakazy, to w przypadku dziedzictwa niematerialnego sprawa ochrony i opieki jest bardziej złożona. Posługujemy się tu przekazywaniem wiedzy i tradycji, utrwalanie dla następnych pokoleń  następuje przy pomocy tzw. nośników, do których zalicza się np. książki, taśmę filmową, a nawet samego człowieka. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że nośnikami przekazu będą również  pamięć elektroniczna czy stała wystawa w muzeum.
Sprawa wbrew pozorom nie jest błaha. Dość powiedzieć, że powstała „Ustawa o ochronie i opiece nad zabytkami” która w art. 5 i 6 nakłada na właścicieli obiektów zabytkowych szczegółowe obowiązki. Również podpisana niedawno przez Polskę Konwencja UNESCO w sprawie ochrony dziedzictwa niematerialnego ( dla nas jest nim wiedza o historycznym Księstwie Jaworskim) określa prawne zasady takiego działania. W obu przypadkach może mieć to duże znaczenie dla lokalnej społeczności nie tylko ze względów promocyjnych, ale jako ważny element rozwoju społeczno-ekonomicznego (np. rozwój i wpływy z turystyki). Uważamy, że Jawor ma w tej dziedzinie ogromny potencjał. Podjęliśmy się więc promocji i upowszechniania wiedzy w tym temacie zdajemy sobie bowiem sprawę, że dzedzictwo znacząco  podniesie nie tylko atrakcyjność miejscowości i okolicy, ale może podnieść standard życia,może wpłynąć na jeszcze większą dbałosć o najbliższe otoczenie, oraz da powód do dumy całej społeczności naszej małej ojczyzny. Usilnie zabiegamy więc aby w naszym muzeum samorządowym powstała stała wystawa o historycznym ksiestwie jaworskim, jako ważnym elemencie niematerialnego dziedzictwa naszej małej ojczyzny-tym bardziej że księstwo owo ma rodowód piastowski, Jawor był jego stolicą przez ponad 100 lat a władali nim znakomici książeta-Bolko I Jaworski i jego syn Henryk I Jaworski.
Dla osób zainteresowanych tym tematem prezentujemy dokumenty na których opiera się nasza działalność a w dziale „Almanach Jaworski” informacje o jaworskim dziedzictwie kulturowym:


1.       Ustawa o ochronie i opiece nad zabytkami.


2.       Konwencja UNESCO w sprawie ochrony dziedzictwa niematerialnego 


3.       Karta Wenecka





piątek, 29 marca 2013

Księstwo Jaworskie - Henryk V Gruby

Pieczęć Henryka V Grubego z 1289 r.


Urodził się w 1248 roku jako drugi syn księcia legnickiego Bolesława II Rogatki i Jadwigi hrabianki Anhalt. Podstawy edukacji młody książę zdobył na dworze króla Czech − Przemysła Ottokara II. Prawdopodobnie pobranym tam naukom zawdzięczał przywiązanie do pokojowych metod rozwiązywania konfliktów. Bardzo różnił się tym od ojca, dla którego naczelną zasadą polityki był… brak jakichkolwiek zasad.
Karierę polityczną Henryk rozpoczął w 1267 roku jako współrządca swojego ojca. Okazał się dobrym wodzem i znakomitym politykiem. Uwzględniając predyspozycje swojego syna, Bolesław Rogatka w 1273 roku wydzielił mu z księstwa legnickiego Ziemię Jaworską i oddał we władanie jako udzielne księstwo. W 1277 roku doszło do otwartego konfliktu między Rogatką i jego bratankiem, księciem wrocławskim Henrykiem IV Probusem. Bolesław porwał i uwięził Henryka we Wleniu. Spotkało się to z gwałtowną reakcją rycerstwa wielkopolskiego, wrocławskiego i głogowskiego. Zebrane z tych księstw siły poprowadzili książęta Przemysł II oraz Henryk II Głogowczyk. Do bitwy z rycerstwem legnickim i jaworskim doszło niedaleko Ząbkowic, pod Stolcem. Starcie było bardzo zacięte i krwawe. Kiedy wydawało się już, że klęska jest pewna, Rogatka uciekł, pociągając za sobą część legniczan. W beznadziejnej zdawałoby się sytuacji Henryk nie tylko utrzymał front, ale pokonał przeciwnika. Jakby tego było mało, wziął do niewoli Przemysława i Głogowczyka. Rok później zmarł Bolesław Rogatka. Henryk oddał dzielnicę jaworską swojemu bratu Bolkowi. Sam powrócił do Legnicy.
W 1281 roku podczas zjazdu w Sądowlu Henryk został uwięziony przez Probusa razem z Głogowczykiem i Przemysłem. Uzyskał wolność dopiero po złożeniu hołdu swojemu wrocławskiemu kuzynowi. Przymuszony w ten sposób, wspierał go w walce o Małopolskę i koronę Królestwa Polskiego. Rychło wyplątał się jednak z tej zależności, nawiązując kontakt z królem Czech Wacławem II. W 1290 roku, po śmierci Probusa, wrocławscy feudałowie i mieszczanie zaoferowali Henrykowi tron księstwa wrocławskiego, uprzednio wypędzając z niego Głogowczyka. Przyjmując to władztwo Henryk V stał się najpotężniejszym Piastem śląskim. Książę głogowski nie odpuścił jednak, stając do otwartej walki o swoje wrocławskie dziedzictwo (do którego miał wszak prawo na mocy testamentu Probusa). Jeszcze w tym samym roku jego oddziały zajęły północno – zachodnią część księstwa wrocławskiego. Prawdopodobnie to z inspiracji Głogowczyka doszło do nieudanego zamachu na Henryka. Wśród skazanych w związku z tym na śmierć był rycerz Pakosław Zdzieszyc. Henryk popełnił wówczas zdumiewający błąd, zostawiając na swoim dworze jego syna, Lutka. Stał się on jednym z głównych sprawców porwania Henryka, do którego doszło 11 listopada 1293 r. Przetrzymywany był przez Głogowczyka w bardzo ciężkich warunkach. Wolność odzyskał dopiero po trzech miesiącach za cenę znacznych ustępstw terytorialnych, zapłaceniu olbrzymiej sumy 30 tysięcy grzywien srebra i zobowiązaniu do wspierania księcia głogowskiego przez następnych pięć lat. Henryk wyszedł z tej historii zrujnowany psychicznie i fizycznie. Nigdy już nie odzyskał dawnej formy. Schorowany, zmarł 22 lutego 1296 r.

Księstwo Jaworskie - Bolko I Srogi (cz. I).

Bolko I Srogi (Jaworski). Gipsowa kopie płyty nagrobnej z Mauzoleum
Piastów Śląskich w Krzeszowie (Muzeum Kupiectwa w Świdnicy). 


Urodził się gdzieś między rokiem 1252 i 1256. Prawdopodobnie razem z ojcem Bolesławem Rogatką i starszym bratem Henrykiem brał udział w bitwie pod Stolcem (1277 r.). Kiedy w 1278 roku Rogatka zmarł, Bolko razem z młodszym Bernardem otrzymał dzielnicę jaworską (Henryk pozostał w Legnicy). Trzy lata później nastąpił kolejny podział i Bolko wydzielił Bernardowi Lwówek Śląski, rządząc odtąd jako udzielny pan na Jaworze.
Podstawą polityki Bolka Jaworskiego było w pierwszych latach przymierze z margrabiami brandenburskimi z dynastii askańskiej, skierowane przeciwko rosnącej potędze Henryka Probusa, rządzącego księstwem wrocławskim. Sojusz ten sfinalizowano w 1279 roku małżeństwem z Beatrycze, córką Ottona V Długiego. Ponieważ oblubienica była jeszcze dzieckiem, a do tego krewną Bolka, formalny ślub odbył się w 1284 r. Co ciekawe, papieska dyspensa nadeszła dopiero dwa lata później. Praktyczną stroną zbliżenia z Askańczykami było zaangażowanie Bolka w wojnę z królem niemieckim Rudolfem I Habsburgiem (który popierał Henryka Probusa). W 1280 roku Bolko wyprawił się razem z Brandenburczykami na Wrocław, a rok później na Pragę. Nie osiągnął jednak niczego, a tylko ściągnął na siebie odwetowe ataki Probusa. Bernard Zwinny (Skoczek) zmarł bezpotomnie w 1290 roku. Zgodnie z wcześniejszą umową Bolko zajął jego dzielnicę i ponownie włączył ją do księstwa jaworskiego. W tamtym czasie starał się również przeorientować swoje sojusze, szukając przymierza z królem Czech Wacławem II. Nic z tego jednak nie wyszło, a jedynym, acz bardzo wymiernym sukcesem Bolka, była dzierżawa czeskiego pogranicza z Chełmskiem Śląskim. Pewną stabilizację politycznej pozycji księcia jaworskiego przyniosła niespodziewana i bezpotomna śmierć Henryka Probusa w 1290 r. Jego miejsce zajął Henryk V Gruby. Bolko wspierał brata w jego konflikcie z Henrykiem II Głogowskim, ale uczynił to dopiero po uzyskaniu Strzelina, Świdnicy, Ząbkowic i Ziębic. O tym jakim ryzykantem bywał Bolko, jeśli szło o powiększenia swojej dziedziny, może świadczyć jego konflikt z biskupem wrocławskim. Bolko starał się przejąć należącą do niego kasztelanię nysko – otmuchowską. Skończyło się to klątwą, po której książę jaworski musiał ustąpić. Co gorsza doprowadziło to do konfliktu z Wacławem II. Król czeski już wcześniej próbował bezskutecznie zhołdować księstwo jaworskie, a w 1295 roku zaniepokojony ekspansywną polityką Bolka postanowił zniszczyć go zbrojnie i wypowiedział władcy Jawora i Świdnicy otwartą wojnę. Zapewne nie spodziewał się większego oporu. Bolko zdążył jednak do tego czasu porządnie ufortyfikować księstwo, a dzięki silnemu skarbowi i dyscyplinie wśród podległych feudałów mógł wystawić silną armię. Czeska wyprawa zakończyła się fiaskiem. Aby zabezpieczyć się na przyszłość, Bolko poprosił o pomoc papieża Bonifacego VII. Wobec takiego obrotu sprawy Wacław II musiał zgodzić się na pokój (podpisany prawdopodobnie w 1297 r.).  Walcząc na południu z Czechami, Bolko miał również znaczący problem na północy. Kiedy Henryk Głogowski uwięził Henryka Grubego i trzymał go w okrutnych warunkach, Bolko nie zrobił nic, żeby pomóc starszemu bratu. Zanim uznamy księcia jaworskiego za jakiegoś szczególnie wyrachowanego czy nawet okrutnego osobnika, warto sobie uzmysłowić, że bynajmniej nie wyróżniał się w swojej epoce. Wśród Piastów mordowanie,
okaleczanie czy wyganianie braci było wręcz normą (zwłaszcza wśród książąt dzielnicowych zaciekle walczących między sobą o coraz mniejsze księstewka). Bolko „tylko” odmówił pomocy rodzonemu bratu, nie chcąc angażować się w ryzykowny konflikt z potężnym władcą Głogowa (co byłoby szczególnie ryzykowne wobec pogarszających się stosunków z Czechami). Kiedy zniszczony fizycznie Henryk umierał w 1296 roku, to właśnie swojego młodszego brata wybrał na opiekuna trzech małoletnich synów. Bolko nawet w takiej sytuacji nie odpuścił okazji, wyciągając od konającego brata Sobótkę. Obrzydliwe? Z pewnością. Być może kiedy zabrakło Henryka, Bolka w końcu ruszyło sumienie, bo okazał się dobrym i troskliwym opiekunem dla swoich bratanków Nie byłoby w sumie niczym niezwykłym, gdyby zniknęli w jakichś tajemniczych okolicznościach. Średniowiecze zna niejedną taką historią. Mimo wszystko Bolko chronił ich do pełnoletniości, a dziedzictwo brata nie tylko zachował i obronił przed księciem Głogowa, ale przekazał je synom Grubego zadbane i powiększone. Taki właśnie był ten książę. Ambitny, wyrachowany i chciwy, czasem niepotrzebnie okrutny wobec najbliższych, czasem z kolei zdumiewająco ludzki i spolegliwy, ale też zdolny polityk, dobry wódz i gospodarz. O jego talentach w zarządzaniu opowie następny odcinek.

Księstwo Jaworskie - Henryk I Jaworski

Domniemana płyta nagrobna Agnieszki i
Henryka I Jaworskiego w ratuszu lwóweckim.

Henryk I Jaworski

Urodził się gdzieś między 1292 i 1296 rokiem, jako trzeci wedle starszeństwa syn księcia Bolka I Srogiego i księżnej Beatrycze. Po śmierci ojca (1301 r.) był jeszcze małoletni, więc opiekę prawną nad nim i braćmi przejęła matka oraz jej brat, margrabia brandenburski Hermann. W 1307 roku razem z bratem Bernardem został formalnym współrządcą księstwa. Od 1312 roku samodzielnie władał dzielnicą jaworską. Henryk, podobnie jak ojciec, starał się utrzymać niezależność księstwa od Czech. Związał się z przywódcami opozycji antyluksemburskiej: Henrykiem z Lipy oraz królową Czech i Polski Ryksą Elżbietą (córką polskiego króla Przemysła II). W 1316 roku przez małżeństwo z Agnieszką, jedyną córką Ryksy, Henryk niespodziewanie stał się potencjalnym kandydatem do korony czeskiej. Wkrótce po ślubie wojska księcia jaworskiego zajęły Hradec Kralove, z którego atakowały później oddziały króla czeskiego Jana Luksemburskiego. Dalsze wypadki potoczyły się jednak niekorzystnie dla Henryka. W 1318 roku dzięki mediacji Ludwika Bawarskiego doszło do porozumienia. Henryk stracił wtedy Hradec Kralove.
W 1319 roku po śmierci ostatniego margrabiego brandenburskiego z dynastii askańskiej Waldemara Wielkiego książę jaworski wystąpił jako najbliższy krewny (po matce) z pretensjami o wschodnie Łużyce ze Zgorzelcem, które zajął zbrojnie. Aneksję tę usankcjonował Ludwik Bawarski. Najwyraźniej jednak jaworskie rządy nie przypadły do gustu Łużyczanom, skoro dziesięć lat później wystąpili do Ludwika z prośbą o przyłączenie ich dzielnicy do Czech. Na mocy zawartego wówczas układu Henryk otrzymał od króla Jana w dożywotnie władania Hradec Kralove i Trutnov, zatrzymując przy tym Żytawę (obecne Zittau), Lubań i Przewóz. Te trzy miejscowości w 1337 roku oddał Luksemburczykowi za dożywotnie władanie księstwem głogowskim. W tym samym roku otrzymał jeszcze w zastaw Kąty Wrocławskie. W ten sposób Henryk stał najpotężniejszym ze śląskich Piastów.
Niestety, nie doczekał się dziedzica z małżeństwa z Agnieszką. Aby zapewnić księstwu niezależną od Czech sukcesję, książę jaworski zawarł układ o przeżycie ze swoim bratankiem, księciem świdnickim Bolkiem II Małym.
Czym zapisała się w Jaworze epoka Henryka I? Zaczęła się fatalnie, od epidemii dżumy w 1316 roku. Według Fischera w mieście zostało po niej zaledwie 36 rodzin. Kolejna dekada przyniosła dwa bardzo ważne przywileje. W 1326 roku Jawor otrzymał Prawo Mili - w utworzonym w ten sposób okręgu, obejmującym w sumie 35 wsi, mieszczanie posiadali odtąd monopol na handel, rzemiosło i piwowarstwo. Trzy lata później książę Henryk I nadał miastu przywilej Prawa Składu - wszyscy kupcy przejeżdżający przez Jawor musieli odtąd wystawiać swoje towary na sprzedaż (według kroniki Fischera prawo składu dotyczyło jedynie soli). Było to prawo częściowe, obowiązujące jedynie przez określoną ilość dni w roku. Jawor otrzymał także prawo wolnego handlu solą w obwodzie miejskim. Dzięki tym przywilejom znacząco rozwinęło się jaworskie rzemiosło. Właśnie z drugiej dekady XIV wieku pochodzą pierwsze informacje o cechach piekarzy, rzeźników i szewców. Miasto wzbogaciło się na tyle, że ok. 1330 roku (najprawdopodobniej) ukończono budowę kościoła św. Marcina. W 1331 roku jaworscy mieszczanie otrzymali prawo zakupu ziemi w okręgu miejskim, a w 1336 roku prawo budowy jatek mięsnych.
Rządy Henryka I były dla Jawora epoką spokoju i rozwoju. Książę jaworski zmarł w 1346 roku. Jak pokazały następne lata, Bolko II Mały okazał się jego godnym następcą.